MŚ: MATEUSZ FILIPCZAK W 1/8 FINAŁU
Mateusz Filipczak rywalizuje w kategorii do 97 kg stylu wolnego na mistrzostwach świata w zapasach. W kwalifikacjach Polak rozprawił się z reprezentantem Dominikany, Luisem Perezem Sosą wygrywając 8-2 na punkty.
Pojedynek zaczął się od zajścia za plecy przez Dominikańczyka,, który zmusił Filipczaka do wyjścia za matę, czym zdobył dwa punkty. Polak od razu przypuścił swój atak, ale próba przeprowadzki nie powiodła się. Następnie zawodnicy starali się złamać posturę rywala w uchwycie za kark, aż w końcu Perez Sosa zahaczył lewą rękę pod pachą Polaka i nieco postraszył naszego reprezentanta. W połowie pierwszej rundy Filipczak poszedł po nogę i z małymi problemami zdobył zająć plecy, dzięki czemu na jego koncie pojawiły się dwa punkty. Niestety Mateusz nie był w stanie zrobić wózkowania i sędzia podniósł walkę do stójki. Do końca rundy zawodnicy walczyli o złamanie postury rywala w uchwycie za kark ale żaden z nich nie zdobył punktu.
Po przerwie zawodnicy kontynuowali próby łamania postury rywala i nieco bardziej skuteczny, jednak nie na miarę punktów, był Perez Sosa. Polak świetnie wybronił zejście do nogi rywala i próbował nawet przewrócić go z uchwytu ręka- głowa. Dominikańczyk cały czas szukał nóg, na co doskonale kontrował Polak, który po minucie zaszedł za plecy po kontrze i zdobył kolejne dwa punkty. Filipczak pracował nad wózkowaniem, jednak Perez Sosa doskonale trzymał bazę w parterze. Po interwencji medyków zawodnicy znów walczyli o złamanie postury rywala. Dominikańczyk pięknie zszedł po nogi, ale Polak wybronił tę próbę. Później sam zaatakował i prawie wyszedł za matę, jednak punktów nie zdobył. Filipczak doskonale wybronił dwie próby zejścia Pereza Sosy, a po drugim zaszedł za plecy i wykonał wózkowanie zapisując na swoim koncie kolejne 6 punktów. Na 20 sekund przed końcem Filipczak prowadził 8-2 i wybronił zejście Dominikańczyka. Na ostatnie 5 sekund Perez Sosa znów poszedł po nogę, ale Polak nie dał się zaskoczyć.