MŚ: MATEUSZ BARNATEK W PÓŁFINALE
Mateusz Barnatek w półfinale paryskich mistrzostw świata w zapasach. Startujący w kategorii do 66 kg w stylu klasycznym Polak pokonał Danijela Janecicia na punkty 2-1 i awansował do półfinału.
Pierwsze 30 sekund to oczywiście walka o uchwyt obydwu zawodników. Jeden i drugi próbowali chwytów za nadgarstek, a Barantek próbował zahaczać dłoń i przeprowadzki. Po minucie wynik wciąż był 0-0. Barnatek próbował otworzyć łokcie Chorwata, ale ten skutecznie opierał się tej próbie. Polak poluje na przeprowadzkę i cały czas straszy Janecicia tą techniką. W końcu udaje mu się zahaczyć głęboko prawą rękę, Chorwat pada na kolana i mamy punkt na koncie Barnatka. Teraz to zawodnik z Bałkanów musi gonić wynik. Na 30 sekund przed końcem rundy. Barnatek wywiera presje na rywalu na koniec rundy znów zahacza rękę pod pachą, ale to Chorwat otrzymuje punkt i na przerwę zawodnik Piotrkowskiego AKS-u schodzi remisując z Janeciciem.
Drugą rundę mocno zaczął Chorwat napierając na Barnatka, który próbował zbić ręce Janecicia i złapać dobry chwyt. Chorwat jednak nie dał się na to nabrać i co chwilę wracał do pozycji frontalnej wobec naszego zawodnika. Barnatek coraz częściej traci równowagę, dwa razy w ciagu pierwszej minuty musiał odpierać ataki Chorwata w biegu. Na szczęście Polak uspokoił nieco walkę i zaczęła się walka w uchwycie za kark. Ani jeden, ani drugi nie próbował schodzić do pasa, cały czas próbując łamać posturę rywalowi. W końcu sędzia po półtorej minuty daje punkt Polakowi. Chorwat nurkuje po pas, ale Barnatek doskonale wybiera ręce rywala. Sam wyhaczył głęboko lewą pachę Chorwata,a le ten po kilku sekundach się uwolnił. Janecic próbował zejścia w pas ale Barnatek pięknie stopuje zapędy bałkańskiego zapaśnika. Na 20 sekund przed końcem Polak znów głęboko haczy prawą ręką i prawie zdobywa plecy, jednak w scramblu Chorwat potrafił się wybronić. W końcu mija 6 minut, na tablicy 2-1 na korzyść Polaka. Mateusz Barnatek awansował do półfinału.