FTW 44: SIMOES, GONZAGA I HAWN WYGRYWAJĄ

Dodano: 13 sierpnia 2017 21:16
FTW 44: SIMOES, GONZAGA I HAWN WYGRYWAJĄ
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny
W weekend odbyła się kolejna edycja gali zawodowego BJJ, Fight to Win 44. W walce wieczoru medalista olimpijski w judo i posiadacz czarnego pasa BJJ, Travis Stevens uległ decyzją sędziów Yuriemu Simoesowi reprezentującemu akademię CheckMat. Swoje walki wygrali również zawodnicy MMA: Gabriel Gonzaga poddał Shauna Durgee, a Rick Hawn wygrał deycją z Anissem El Hajjajayem.

W weekend odbyła się kolejna edycja gali zawodowego BJJ, Fight to Win 44. W walce wieczoru medalista olimpijski w judo i posiadacz czarnego pasa BJJ, Travis Stevens uległ decyzją sędziów Yuriemu Simoesowi reprezentującemu akademię CheckMat. Swoje walki wygrali również zawodnicy MMA: Gabriel Gonzaga poddał Shauna Durgee, a Rick Hawn wygrał deycją z Anissem El Hajjajayem. 

Były pretendent do pasa mistrza UFC w wadze ciężkiej, Gabriel Gonzaga po zakończeniu kariery w MMA powrócił do startów w BJJ. Występuje on na największych imprezach organizowanych przez IBJJF w swojej kategorii wiekowej. Podczas FtW 44 poddał kluczem na rękę swojego przeciwnika nie pozostawiając decyzji w rękach sędziów.

Były pretendent do pasa mistrza Bellatora w wadze lekkiej, Rick Hawn wygrał decyzją z Anissem El Hajjajyem. Były judoka, który występował w kadrze Stanów Zjednoczonych trenuje oczywiście BJJ z racji na występy w MMA. Nie udało mu się poddać rywala, ale zdobył przewagę w oczach sędziów, którzy niejednogłośnie wskazali go zwycięzcą pojedynku.

W walce wieczoru zawodnik CheckMat, mistrz ADCC, Yuri Simoes pokonał niejednogłośną decyzją Travisa Stevensa. Olimpijczyk nie mógł znaleźć recepty na dobrą kontrolę czołowego zawodnika BJJ ostatnich lat i ostatecznie sędziowie wskazali Brazylijczyka zwycięzcą walki.

Pula wypłat dla zawodników startujących w dywizji czarnych, brązowych i purpurowych pasów wyniosła blisko 30 tysięcy dolarów, co jest niezłym wynikiem. Niebawem odbędzie się turniej IBJJF Pro League, w której zwycięzcy poszczególnych kategorii wagowych otrzymują po 40 tysięcy dolarów, więc Fight to Win nie ma się czego wstydzić, zwłaszcza na tle światowego giganta, który do niedawna zaniedbywał swoich zawodników.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp